26Lut

Panna cotta à la Piña colada by Master Puffin!

Marzy się Wam tropikalny żar zamiast lutowego zimna? Nic prostszego! Dzięki mojemu dzisiejszemu przepisowi, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przeniosę Was zaraz w ciepłe kraje. Spieczone słońcem południe Włoch? A może Karaiby, gdzie od strony plaży wieje morska bryza? Panna cotta à la Piña colada sprawi, że wszystkie te miejsca w mig staną Wam przed oczami wyobraźni!

panna-cotta-ala-pinacolada

Czas przygotowania: 25 minut + noc w lodówce 😉

Ilość porcji: 6 porcji po 150 ml

500 ml śmietany kremówki 36%

400 ml mleka kokosowego

80 g cukru

kilka łyżek wody

laska wanilii

5 łyżeczek żelatyny

opakowanie suszonego ananasa Puffins

Przygotowanie:

Zaczynamy! Żelatynę zalej wodą, tak aby była zaledwie przykryta. Odstaw na bok, tak na 10 minut, aż do napęcznienia. Gdy żelatyna napęcznieje, rozpuść ją w mikrofalówce lub podgrzej w garnuszku, na małym ogniu. Nie gotuj, ponieważ straci wtedy właściwości żelujące. Rozpuszczoną żelatynę możesz teraz odstawić na bok.

W garnuszku umieść śmietanę, mleko kokosowe, cukier oraz pestki wanilii. Całość podgrzewaj do momentu rozpuszczenia się cukru. Możesz teraz dodać odstawioną uprzednio żelatynę. Całość dobrze wymieszaj, aż do połączenia się wszystkich składników. Odstaw garnuszek na bok.

Przygotuj 6 foremek, szklaneczek, bądź filiżanek, o pojemności mniej więcej 150 ml. Gdy masa w garnku ostygnie i zacznie być już lekko zwarta, przełóż ją do foremek, przykryj folią i odstaw jeszcze na godzinę. Następnie umieść w lodówce i schłódź, najlepiej przez całą noc.

Przed podaniem każdą foremkę umieść na kilka sekund w miseczce z gorącą wodą, poluzuj brzegi i wyłóż na talerz. Całość udekoruj i posyp sproszkowanym ananasem Puffins.

I to już koniec, pozostaje mi życzyć Wam smacznego!

pakiecikowocowy

23Lut

Wierność niecodziennemu hobby

Ludziom zdarza się kolekcjonować znaczki albo monety jednogroszowe. Dla niektórych szczytem finezji jest robienie zdjęć podczas wakacji nad jeziorem, podczas gdy zapaleńcy przemierzają świat, by sfotografować zaćmienia słońca. Hobby bywają naprawdę niecodzienne, łączy je natomiast jedno słowo: “pasja”.

hobby

Pamiętam jeszcze, jak dawniej, kiedy byłem jeszcze pisklakiem, pewne maskonury natrząsały się z mojego wujka, którego hobby było krótkofalarstwo. Wiem, co powiecie, wielu z Was pewnie zdawało sobie sprawy z tego, że takie słowo w ogóle istnieje! Wujek zamykał się czasami całym godzinami w swoim pokoju i poprzez radioodbiornik własnego wykonania nawiązywał kontakt z innymi pasjonatami fal radiowych. Choć sąsiedzi wykpiwali te dziwactwa wujaszka, on sam czuł się z nimi bardzo dobrze i zawsze wychodził ze swojego pokoju zadowolony.

Bo czemu innemu ma służyć hobby, jeśli nie przyjemności? Jeżeli przy okazji można jeszcze poszerzyć swoją wiedzę, to doprawdy trudno mieć do kogokolwiek o nie pretensje. Hobby sprawia, że czujemy się sobą, wyróżniamy się dzięki niemu z otoczenia i to w pozytywny sposób.

A pasje mogą być naprawdę różnorodne, tak samo jak ludzie, którzy się nimi parają. Zapewne słyszeliście o ludziach, którzy kolekcjonują tatuaże na swoich ciałach, ale na pewno nie obiło się wam o uszy, że pewien Tajwańczyk tatuuje wszystkie swoje samochody i jednoślady. Być może wyczytaliście kiedyś, że po świecie podróżuje grupa ludzi fotografująca zaćmienia słońca – nie ma terminu, ani lokalizacji takiego zjawiska, które umknie ich obiektywom. Dla niektórych wyjadaczy jednak to nie zaćmienia są okazją do przeżycia prawdziwych emocji, lecz… prasowanie! Reprezentanci tak zwanego „extreme ironing” są w stanie wyprasować koszulę w najbardziej egzotycznych miejscach – na szczycie góry, na prującej poprzez fale desce surfingowej, bądź wysoko w przestworzach, opadając na spadochronie. Zaprawdę umiem latać, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem!

Jak widzicie, pomysłów na korzystanie z wolnego czasu nie brakuje, a to tylko czubek góry lodowej. Sam ma kilka hobby. Jednym jest chrupanie Puffinsów (i powiedzcie mi, że hobby nie może mieć samych plusów!), a także strzelanie folią bąbelkową. No co? Nie śmiejcie się!

19Lut

Jogurt z puffinsowymi owocami!

Choć zima wciąż trzyma, my nie zwalniamy biegu! Dzisiaj pokażę Wam krótki przepis na jogurt z owocami, doskonały jako zdrowy dodatek do innych dań, bądź krótka przekąska po wieczornym treningu. Oprócz owoców Puffins, których nie mogło oczywiście zabraknąć, przedstawiam też nowy składnik wart wprowadzenia do codziennej diety. Są to nasiona szałwii hiszpańskiej, czyli chia, bogate w kwasy tłuszczowe omega-3.

jogurt-z-suszonymi-owocami-i-chia - link

Czas przygotowania: 5 minut

Ilość porcji: 1 duża

200 ml jogurtu naturalnego

dowolne owoce Puffins: banany, jagody goji, ananas, jabłko (im więcej, tym smaczniej)

łyżka ziaren chia

łyżka płynnego miodu

łyżka orzechów, np. nerkowca

 

Przygotowanie:
Tym razem będzie krótko! W miseczce układaj warstwami jogurt, owoce, orzechy i nasiona chia, aż zapełnisz całą miseczkę. Całość polej płynnym miodem i… rozkoszuj się zdrowym śniadaniem!

16Lut

Puffinsowy stand-up

Rozbawione miny, oklaski, blask świateł reflektorów i wreszcie ledwie słyszalny szum mikrofonu – to właśnie przychodzi mi na myśl, gdy słyszę „stand-up”! Sam swojego czasu trochę występowałem na scenach, więc wiem z czym to się je…

Komik

Nie ma lepszego sposobu na wybicie się w show-biznesie, niż formuła stand-up. Na scenie jesteś tylko Ty i mikrofon, przed Tobą zaś publiczność, gotowa ziewać z nudów, bądź śmiać się do rozpuku z Twoich dowcipów. Nieważne, czy improwizujesz, czy też masz plan występu, na scenie wszystko wygląda tak, że jeśli chociaż przez chwilę nie czujesz się pewnie, Twoi obserwatorzy od razu wyczują negatywną energię.

Brzmi trochę strasznie, prawda? Bez obaw, wszystkiego trzeba w życiu spróbować. W Stanach Zjednoczonych wiele lokali pozostawia niewielkie sceny oraz włączony mikrofon do dyspozycji przyjeżdżających gości, aby mogli spróbować swoich sił w zabawianiu innych przybyszów. Jeśli uda Ci się, może założysz w przyszłości własny kabaret i staniesz się sławnym komikiem? A jeśli nie – cóż przynajmniej dobrze się bawiłeś. Niech Twoi przyjaciele wiedzą, że nie jesteś takim wcale sztywniakiem, jak myśleli!

I tylko szkoda, że jedzenie na scenie uchodzi za niegrzeczne, nawet pomimo tego, że czasami padają z niej dowcipy grubego kalibru. Z chęcią bowiem schrupałbym sobie podczas występu choćby jednego Puffinsa – one zawsze sprawiają, że tryskam dobrym humorem!

pakiecikowocowy

11Lut

Puffinsowy budyń jaglany z owocami goji!

Zmęczeni po wyczerpującym treningu? Budyń jaglany z jagodami goji pozwoli Wam szybko odzyskać energię i wspomóc regenerację mięśni. Płatki jaglane są bowiem bogate w łatwo przyswajalne białko, zaś jagody goji to nieocenione źródło żelaza, błonnika oraz witaminy C. Gwarantuję, iż zawartość miseczki szybko zniknie!

 

budyń-link

Czas przygotowania: 15 minut

Składniki na 2 duże porcje:

500 ml mleka sojowego

5 czubatych łyżek płatków jaglanych

3 łyżeczki mąki ziemniaczanej

4 łyżki cukru/miodu

laska wanilii

opakowanie jagód goji Puffins

 

Przygotowanie:

Zacznij od odlania połowy szklanki mleka. Następnie umieść w rondlu pozostałe mleko, płatki jaglane, cukier oraz ziarenka z laski wanilii. Całość zagotuj. Po kilku minutach zmiksuj zawartość garnka za pomocą blendera. Do odstawionego mleka dodaj mąkę ziemniaczaną i całość dobrze wymieszaj. Wlej powoli mleko z mąką do gotującej się zawartości garnka, cały czas mieszając.

Mieszając gotuj, aż uzyskasz odpowiednią konsystencję budyniu. Teraz przełóż budyń do misek, posyp jagodami goji i orzechami.
I to już koniec. Smacznego!

9Lut

Nietypowe połączenia smakowe!

  Z kuchnią jest trochę jak z mapą. Jeśli będziemy cały czas chodzić sprawdzonymi szlakami, nigdy nie przeżyjemy prawdziwej przygody.

pizza-day-LINK

Czy zastanawiało Was kiedyś, jak smakuje pizza z owocami, babeczki z majonezem, albo tost waflowy z truskawkami? Nie wierzę, że nie zastanawiało, ale przyznajmy – wielu z nas cofnęło stopę przed podobnym kulinarnym krokiem, choćby ze strachu o wynik takiego eksperymentu. Dlatego apeluję tutaj do Was, kuchenni globetrotterzy, nie lękajcie się wyruszyć od czasu do czasu w nieznane!

Zacznijmy od przypraw. Cukier, pieprz, sól i majeranek – dodajemy je do każdej niemal potrawy, a przecież świat jest długi i szeroki, tak samo regionalnych przypraw mamy do dyspozycji bez liku. Kardamon, sumak, albo wasabi mogą pomóc urozmaicić dania, które zdążyły nam się dotychczas znudzić.

Czy słyszeliście o tak zwanym „foodpairing”? Polega on na łączeniu smaków w nowe, niepowtarzalne kombinacje, których nie powstydziłyby się nawet kojarzące pary serwisy randkowe! Prosta metoda prób i błędów pozwala stworzyć liczące dziesiątki, a nawet setki kombinacje smaków, które dobrze się uzupełniają.

A więc zacznijmy zabawę – połączmy banana z pietruszką, kawior z białą czekoladą… A może spróbujmy zmieszać truskawki z groszkiem i parmezanem, bądź skojarzyć pomidory z boczkiem? Wyobraź sobie chrupiące ciasto pizzy, na którym spoczywają wiśnie Puffins. Albo waflowy tost, pokryty stopionym serem żółtym i posypany kawałkami suszonych truskawek.

Niemożliwe, powiadacie? Nie dowiecie się, póki sami nie spróbujecie!

5Lut

Ciasto marchewkowe z PUFFINSowym ananasem.

Ciasto marchewkowe stanowi idealne rozwiązanie dla wielbicieli słodkich wypieków, którzy chcieliby skorzystać ze smakowych i dietetycznych właściwości marchwi. Jeśli dodamy do tego jeszcze kawałki ananasa, uzyskamy ciasto smaczne i zdrowe, co się zowie!

ciasto-marchewkowe-link

Czas przygotowania: 1 godzina i 15 minut

Składniki:

Ciasto:

1,5 szklanki startej marchewki (wystarczą ok. 3-4 marchewki)

1,5 szklanki mąki

4 jajka

1 paczka ananasa Puffins

1 szklanka oleju

1 szklanka cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 płaska łyżeczka sody

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżka cukru wanilinowego

1 szklanka pokrojonych orzechów włoskich

½ łyżeczki soli

Krem:

100 g kremowego serka a’la Philadelphia

3 łyżeczki miodu

 

Zaczynamy! Marchewkę zetrzyj na tarce o drobnych oczkach, orzechy włoskie zaś posiekaj na małe kawałki. Piekarnik nagrzej do 180°C. Jajka ubij za pomocą miksera z cukrem zwykłym i wanilinowym. Jajka powinny w ten sposób dwukrotnie powiększyć swoją objętość. Teraz drobnym strumieniem, nie przerywając miksowania, dodaj olej. Ciągle ubijając, stopniowo dodawaj mąkę wymieszaną z solą, proszkiem i sodą. Pamiętaj, ciasto powinno być gęste! Dodaj cynamon. Na końcu wsyp odciśniętą marchewkę, orzechy i posiekane kawałki ananasa Puffins (część można zostawić do dekoracji) i całość wymieszaj.

Teraz formę (najlepiej tortownicę o śr. 26cm) wyłóż papierem do pieczenia. Wlej ciasto i piecz je ok. 45-55 min.

Czas na krem! Serek połącz z miodem i posmaruj nim wierzch wystudzonego ciasta. Całość posyp pokruszonym ananasem Puffins.

Smacznego!

2Lut

Karnawał w puffinsowym stylu!

Dla mnie karnawał zawsze oznacza dobrą zabawę. Maskonury, tak jak ludzie, imprezują wtedy do białego rana, nie myśląc o jutrze. Też mam wtedy ochotę ruszyć w tany, ho ho, zdziwilibyście, jak potrafię wymiatać na parkiecie! Zawsze jednak pamiętam o jutrze i wcale nie przeszkadza mi to dobrze się bawić.

Bal-szykowanie

W trakcie karnawału szczególnie lubię polecieć do Wenecji, gdzie panuje wtedy taka szczególna atmosfera tajemniczości. Bawiący się noszą maski i nawet ja, przemykając czasami weneckimi uliczkami z maską na dziobie, zastanawiam się, czy czasami nie spostrzegłem jakiegoś znajomego maskonura po drodze. Ale to tylko ulotna chwilka, bo raz ujrzane oblicza szybko znikają w gąszczu podobnych wizerunków.

W Polsce zabawa karnawałowa ma w sobie trochę mniej tajemniczości, ale za to szampańska jest po dwakroć! Łatwo się wtedy zapomnieć i odłożyć na bok takie sprawy, jak dieta, czy umiar w spożywaniu alkoholu. Wiadomo, karnawał jest raz w roku, ale nie zaszkodzi zabezpieczyć się przed przykrymi konsekwencjami imprezowego szaleństwa.

Przede wszystkim pijcie dużo wody, gdyż wiele napojów serwowanych podczas spotkań towarzyskich ma właściwości odwadniające. Zastanówcie się też, czy wiecznie obecnych w miskach na stole chipsów, czy popcornu nie zastąpić sałatkami owocowymi, albo suszonymi owocami Puffins. Zawarta w owocach witamina C ma bowiem dla naszego zdrowia nie mniejsze znaczenie, niż woda. Obydwie nie tylko pomogą nam przetrwać trudy wielogodzinnej imprezy, ale też uśmierzą męczarnie pobudki następnego dnia. Co najważniejsze zaś, sprawią że zmieścimy się w karnawałową suknię, bądź koszulę jeszcze nie raz podczas tegorocznego karnawału, tak tutaj nad Wisłą, jak i w gąszczu weneckich uliczek!

29Sty

Pudding z PUFFINSowymi bananami.

Na sam jego widok cieknie mi ślinka! Gęsty, słodki pudding z cynamonem i bananami to idealny pomysł na przekąskę, albo deser, w zależności od tego, kiedy mamy ochotę na odrobinę przyjemności. Jest przy tym łatwy w wykonaniu, treściwy i zdrowy.

pudding-ryżowy-z-bananem-i-cynamonem-link

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki na 2 porcje:

opakowanie bananów Puffins

100 g białego ryżu – najlepiej arborio

400 ml mleka

1 łyżeczka cynamonu

3 łyżki miodu

 

Sposób przygotowania:

Zaczynajmy! Ryż i mleko umieść w garnku i gotuj na małym ogniu, bez przykrywki, przez 25 minut. Co jakiś czas mieszaj, aż ryż będzie miękki, kleisty i gęsty, dokładnie tak, jak lubimy. Po odczekaniu wyznaczonego czasu, wyłącz ogień i dodaj miód. Całość wymieszaj. Teraz przełóż ryż do miseczek, posyp bananami Puffins i oprósz na koniec cynamonem.

Pudding możesz zjeść od razu, choć na zimno smakuje równie dobrze.

Smacznego!

26Sty

Maskonur kibicuje piłkarzom ręcznym.

Maskonury nie mają swojej reprezentacji w piłce ręcznej, być może dlatego, że skrzydła służą nam raczej do latania, zamiast rzucania piłką. Ale nie dajcie się zmylić tą małą różnicą, emocje które towarzyszą każdemu meczowi, udzielają się nam z równą intensywnością, jak Wam, ludziom.
handballTwitt

Gdy siedzę w moim pokoju gościnnym, wpatrzony w telewizor, na którego ekranie dwie drużyny szczypiornistów walczą o zwycięstwo, nie raz aż podskakuję z wrażenia, widząc szczególnie sprytne zagrania, bądź efektowne gole. Obecnie znów jestem cały rozemocjonowany, chodzę po mieszkaniu i odliczam kolejne godziny, gdyż w Polsce odbywają się Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej Mężczyzn. Podczas poprzednich mistrzostw swojego faworyta nie miałem, dzisiaj jednak kibicuję gospodarzom z zapałem. I tak, chrupiąc sobie jabłka i banany Puffins ze stojącej naprzeciwko mojej sofy miseczki, witam każde zwycięstwo polskiej reprezentacji, jak najwspanialszy sukces, porażkę jej przeżywam zaś na równi z własnymi niepowodzeniami.

Oczywiście na pytanie „kto wygra?” krzyczę głośno „Polska!”. I tak, owinięty biało-czerwonym szalem, oglądam kolejne kolejne mecze – chrup, chrup, bramkarz wyrzuca piłkę, skrzydłowi nacierają, a obrotowy dokonuje następnego ataku na bramkę przeciwników. Piłka leci to w jedną, to w drugą stronę, chrup, chrup, a ja cały w nerwach. Ale jest coś, co rekompensuje godziny spędzone przed telewizorem, pośród uniesień i zwątpienia – zwycięstwo naszej drużyny! Tego właśnie polskim kibicom życzę. I pamiętajcie, widzimy się w tym roku na Olimpiadzie!

pakiecikowocowy

Microfood © Copyright 2013, All Rights Reserved